Wolontariat Więźniów na XX Warszawskiej Pielgrzymce Niepełnosprawnych

200px-Czestochowska     Polski fenomen pielgrzymowania stał się wielką lekcją wypływania na głębię wiary i człowieczeństwa dla całego świata. Obecność zaś pątników z zagranicy zdaje się być owocem modlitewnego szturmu pokoleń, które przemierzały szlaki do Królowej Polski w częstochowskim Sanktuarium. W sierpniu nasz piękny kraj staje się szczególnie barwnym i żywym obrazem wędrującego Kościoła.

       Ekscelencja ks. bp Józef Zawitkowski, który zaszczycił naszą pątniczą wspólnotę pasterską obecnością, jest szczególnym orędownikiem Bożego wędrowania do Najlepszej Matki. W wierszu „Pielgrzymka” zawarł wzruszające treści: Idą pielgrzymi na Jasną Górę;

  A przecież miały trawą 
  Zarosnąć pielgrzymie szlaki.
  Błogosławione wasze stopy umęczone.
 Niech was w dzień obłok osłania,
 A nocą słup ognia niech  was prowadzi.
 Tylko kochane dzieciaki i wszyscy pielgrzymi
 Powiedzcie mi
 Dlaczego wyście szli za Krzyżem?
  Podziwiam tylko niepełnosprawnych
  I ich opiekunów.
  Tyle kilometrów prowadzicie 
  Wózki z chorymi,
  Przewijacie ich jak niemowlęta,
  Karmicie z tro0ską matki.
  Podziwiam starszych, chorych”
  Przeogromnym skarbem warszawskiej PPN są ludzie chorzy oraz bracia osadzeni, którzy otrzymali łaskę posługiwania właśnie tym, dotkniętym niemocą, często zdanym wyłącznie na pomoc innych. Każdy dzień zajmowania się osobą niepełnosprawną stawał się wielkim fizycznym i duchowym wyzwaniem. U wielu braci osadzonych dokonało się odkrycie samych siebie za sprawą ożywiającego działania Ducha Świętego, podjętych przemyśleń, „odszukania” własnych charyzmatów, spojrzenia na dotychczasowe życie. I tak, brat Michał z Wołowa postanowił w przyszłości służyć Bogu i bliźniemu niosąc apostolską posługę cierpiącym i opuszczonym.
      Pielgrzymka stała się dla nas wędrownymi rekolekcjami Civitas Dei (Bożego Miasta). Msza święta, Różaniec,  Koronka do Bożego Miłosierdzia, Godzinki, katechezy, Boży śpiew sprawiły, że jesteśmy „mniej zwietrzałą solą”.
      Pielgrzymkowe, głębokie przeżywanie Eucharystii pozwoliło zrozumieć, że Maryja jest drogą pełnego urzeczywistnienia naszego człowieczeństwa w Bogu. Niepokalana gromadziła nas wokół jednego Stołu Pana. Sakrament Eucharystii stał się dla nas autentycznym misterium o wymiarach eklezjalnych, jak i społecznych, pokarmem na życie wieczne, łamanym przy wspólnym stole, a Ciało i Krew Pana jedyną rękojmią komunii braterskiej dopełniającej się w agapie wspólnej miłości.
     Arcydzieła przyrody Boga Stwórcy rozpościerały się przed nami z każdym krokiem nienaganne linie krajobrazu, pachnące doliny, leciwe lasy, strumienie niosące chłód i urywane szemranie. Jak nie przywołać w tym momencie słów bł. Jana Pawła Wielkiego:
    ” Co mi mówisz górski strumieniu?
    W którym miejscu się ze mną spotykasz.
     Ze mną, który przemijam
    Podobnie jak ty”

                      (Tryptyk Rzymski)
   Zawsze jest czas sposobny, by dziękować. Bądź wywyższony Panie za wszelkie łaski, których doświadczyliśmy na pielgrzymkowej drodze do Matki Bożej. „Ona jest taka polska, taka nasza i moja” (ks. Bp Zawitkowski). Dzięki Ci  Panie zwłaszcza za dar zakonników i kapłanów, którzy tak mężnie mocną ręką, czułym sercem prowadzili nasze „Civitas Dei”. Dzięki Ci Panie za troskliwe siostry Bractwa Więziennego z Warszawy. Na całym szlaku spotykaliśmy ludzi szlachetnej życzliwości”, by każdy pielgrzym był syty i miał siłę wędrować do tronu Królowej Ojczyzny.
    Powitanie Pieszej Pielgrzymki Niepełnosprawnych przez mieszkańca grodu Pani Jasnogórskiej stało się wielkim spektaklem entuzjazmu Bożej jedności dzieci Najlepszej Matki, niekończących się braw, uczestnictwem w wyzwalającej miłości Jedynego Pana, spełnianiem się naszego człowieczeństwa.
                                     
Pielgrzym Tadeusz Kuczun

………………………………………………………………………..

 Świadectwo Elżbiety

Po raz pierwszy uczestniczyłam w Warszawskiej Pielgrzymce dla Niepełnosprawnych do Częstochowy z udziałem Więźniów, którzy pchali wózki z Niepełnosprawnymi. Ten czas pielgrzymowania z Niepełnosprawnymi Braćmi i Siostrami wraz z Więźniami był dla mnie wielkim ubogaceniem. Był to okres łask Bożych oraz przemiany naszych serc, mojego oraz osadzonych w różnych Zakładach Karnych, którzy zostali przydzieleni do opieki nad dziećmi. Dbanie o porządek na miejscach odpoczynku, transportu i pomocy pielgrzymującym w drodze. Byłam świadkiem przemiany ich postrzegania świata, patrzenia w przyszłość, rozmowyo  planach życiowych i ambicjach. Z dnia na dzień widziałam ogromne postępy: w myśleniu, ocenianiu sytuacji, czego sami z początku nie byli świadomi. Moje serce pękało z radości, gdy widziałam coraz większą łagodność na ich twarzach i błysk wzruszenia w ich oczach. Byli bardzo zdziwieni takim uczuciem które odczuwali w swoim sercu, chętnie rozmawiali o swoim życiu, często żałowali że doświadczyli łaski przemiany serca tak późno. Czuli natchnienie od Boga i ogrom łaski które spływały na nich w czasie pielgrzymowania. Mogę śmiało powiedzieć, że jedenastu  Wolontariuszy-Więźniów, przeżyło i doświadczyło dobra, jakiego w swoim życiu nigdy nie odczuli, bo dobro przyszło od ludzi którymi się opiekowali.

To właśnie od Niepełnosprawnych doświadczyli serdeczności i wdzięczności oraz uśmiechu w zamian za okazaną pomoc. Widziałam wielkie wzruszenie u „mojego podopiecznego” Roberta, który opowiadał mi o pewnej sytuacji. Pewnego deszczowego dnia, kiedy przyjechaliśmy na miejsce odpoczynku, Robert widząc dziecko siedzące na wózku poczuł potrzebę przeniesienia go w zadaszone miejsce, aby nie mokło na deszczu. Wziął więc dziecko na ręce i przeniósł do domu. W podziękowaniu   dziecko spojrzało mu  w oczy i serdecznie się do niego uśmiechnęło. W tym momencie  stał się cud – CUD   przemiany jego SERCA. Potem Robert mówił, że oddałby wszystko, by przeżyć tą sytuacje jeszcze raz. Bogu dziękuję za ten uśmiech, który zmienił  serce mojego Brata Więźnia. Dzisiaj, kiedy wspominam ten czas, śmiało mogę powiedzieć, że ta Pielgrzymka zostanie w mojej pamięci i w pamięci  Więźniów do końca życia.

Z pamięcią w modlitwie
Elżbieta Krzywik

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.

Komentarze

Brak komentarzy.

Wybacz, komentowanie tymczasowo zabronione.