SPOJRZENIE NA ŻYCIE ZZA KRAT ! WITAJCIE!!!

Na samym początku pozdrawiam was wszystkich serdecznie oraz chciałbym nadmienić, że to dla mnie, ogromny zaszczyt, że mogę ”zaistnieć” w waszej społeczności, że mogę się czymś podzielić i zwracam się tu do każdego, bez względu na wiek, czy płeć. Jestem Jarek i tyle informacji mogę i chcę wam na chwilę obecną udzielić. Wy jesteście ”tam”, ja po tej drugiej stronie. Nie piszę tego, żeby was nawracać. Sam wciąż szukam, ale piszę po to, żeby wielu z was choć spróbować wyprowadzić z ”mroku”.Wiem… na wolności też jest ciężko, trzeba pracować, wielu z was na pewno ciężko haruje, żeby utrzymać siebie i rodzinę. Nie jest łatwo co? Ale zapewniam cię chłopaku lub dziewczyno – dobrą drogę obraliście, bo choć z trudem, ale spełniacie swoje marzenia. Leżałeś kiedyś pod celą… ? Z pewnością o wielu rzeczach marzyłeś i dzisiaj to spełniasz, jeśli masz dodatkowo wokół siebie ludzi, którzy cię kochają, to odnosisz kolejny sukces, tylko pamiętaj, że ktoś ci to daje, komuś musisz za to dziękować. Może ktoś z was myśli, że to koniec, a jednak…

Żyjesz, jesteś dumny, że dzięki tobie jest ktoś szczęśliwy, że nie musisz chodzić pod dyktando. Tak człowieku, dziękuj za to Bogu, ale też sobie. Nam jest ciężej po wyjściu i znów…”a jednak”. Napawaj się tym szczęściem, bo masz powód do dumy, Bóg też jest z ciebie dumny, bądź tego pewien! Rozmawiaj z Nim, bo choć Go nie widzisz, to na pewno czujesz. Wiemy przecież ”my” zaszczuci w życiu, że podświadomie wyczuwamy czyjąś obecność. Nie słyszysz nic? Bo wcale nie musisz słyszeć odpowiedzi, po prostu się rozejrzyj. Bóg potrafi więcej, niż prowadzić dialog, On zesłał ci syna, córkę i jej śmiech, jej pierwsze nieporadne kroki – to są dla ciebie znakiem jego obecności. Tak… ten w którego wierzymy – Bóg na co dzień ”bombarduje” ten świat cudami – po prostu się rozejrzyj !

Coś cię kusi, żeby ukraść, żeby wypić, żeby naćpać? Masz ewidentny dowód na istnienie szatana, bo skoro istnieje Bóg, musi istnieć też szatan. Kochasz i jesteś kochany? Wygrywasz z nim!!! On zawsze będzie cię podkręcał, pamiętaj że życie to walka, a nikt z nas nie jest przecież wieczny. Każdy z nas szuka wewnętrznego spokoju – tam jest Bóg. W tej ciszy z Nim rozmawiaj – to Przyjaciel, który cię nigdy nie opuści – spójrz ile razy się podniosłeś po upadku? Wiesz przecież, że Bóg działa przez drugiego człowieka. Tak – ludzie ci pomogli, którzy cię wspierają. To są twoi materialni aniołowie, przecież możesz ich dotknąć. Wiesz, że jeden uśmiech czy jeden uścisk dłoni podczas kłótni, potrafi zmienić cały dzień.

Dziękuj Mu za to. Pamiętaj, że słowo Przepraszam jest wielkie jak ten, który wybacza. Dotrę do ciebie, bo jeśli w głębi duszy szukasz – znajdziesz. Życie to jest dar, o którym nawet nie marzyłeś i nie polega ono na tym, żeby tylko trzepać kapuchę. Pieniądze są potrzebne, ale nie po to Bóg Ojciec stworzył cię , żebyś wiecznie gnał za mamoną. Wierz mi – można by żyć skromnie i bez kitu być szczęśliwym. Powiesz teoretycznie tak, a w praktyce wygląda to trochę inaczej. Ja też tak sądziłem i co? I zabiłem w sobie Boga, a po jakimś czasie cudem przeżył człowiek.

Teraz leżę pod celą i widzę jak sam diabeł prosto w pysk mi się śmieje. Mimo tego, że były to ułamki sekund – on cudem przeżył – obyś nigdy nie poczuł tego co ja, bo zabijesz w sobie Boga, zabijesz w sobie uczucia, które trzymają cię po tamtej stronie muru. Będziesz w środku martwy, a po co ci to, skoro możesz być szczęśliwym.

Pamiętaj, że cokolwiek się w życiu dzieje, czy jest źle, czy dobrze, masz ludzi którzy ci pomogą, masz swoich ”aniołów”. Usiądź poczytaj Ewangelię. Poczytaj to, czego uczył Jezus, co przepowiadał, a potem włącz pierwsze lepsze wiadomości. Czy nie widzisz, że to wciąż się spełnia? Że pieniądz opanuje świat, że będą wojny, że ludzie dla pieniędzy będą się zabijać , że nasze ciało to tylko materialna powłoka.

Czy gdyby byłyby to bzdury, to czy Biblia przetrwałaby tyle tysięcy lat? Czy nie szukasz tego o czym mówił Jezus? Czy nie sądzisz, że ”coś” w tym jest, skoro tylu ludzi było gotowych oddać życie, żeby zaświadczyć o tym, że Chrystus wskrzeszał nawet z martwych? Przepowiedział własną śmierć z perfekcyjną dokładnością daty, bo ostatnia wieczerza, była swoistym pożegnaniem z uczniami. Czy nie sądzisz, że zbyt wielu ludzi zaświadczyło że widziało Go po śmierci? Zbiorowa Halucynacja?… Bądźmy poważni. Masz niezbite dowody, bo sam Chrystus nie objawiał się królom. On pokazał się ludziom takim jak my – zwykłym szaraczkom.

Dlatego, żyj, bądź szczęśliwym człowiekiem, bo tu tkwi sedno twego życia. Bóg chce, żebyś był szczęśliwy – po to cię stworzył… nie po to żebyś cierpiał. Dał ci nieograniczone możliwości. Mało tego, dał ci wolną wolę, żebyś robił co chcesz, żebyś sam wybrał dla siebie najlepszą drogę. Ty masz tylko przestrzegać 10 reguł, które mówią krótko i rzeczowo to… co zabraniają nawet ludzie sobie nawzajem. A teraz uśmiechnij się – idź … przytul swoją kobietę powiedz jej, że ją kochasz, bo jeśli kiedyś znowu upadniesz, to tak będzie wyglądał anioł, który przyjdzie Ci z pomocą.

Przedstawiam ci to wszystko drogi czytelniku najprościej jak się da, bo wiara nie tkwi w skomplikowaniu, wiara tkwi w prostocie – po prostu zaufaj, bo Chrystus niczego więcej od ciebie nie wymaga. On cię tak na serio kocha i chciałby być przez ciebie kochanym, ale nie narzuca ci się ze swoją miłością. On kiedyś jak każdy z nas chodził po ziemi, był prostym, bezdomnym człowiekiem, który zmienił dzieje świata, który uczył jak kochać, jak się modlić, czynił cuda i dał światu receptę na szczęście. Chrystus oddał swoje życie za ciebie i mnie ale zwyciężył śmierć, zwyciężył grzech – zmartwychpowstał i choć świat się podzielił i wielu ludzi deklaruje swoje zadowolenie z ateizmu – nadejdzie jedna owczarnia j jeden Pasterz.

J 10,11-16   „Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.
Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.”

Tego jestem pewien, że nie spotkałeś w życiu na swojej drodze człowieka, który otwarcie krytykował nauki, które głosił Jezus. Bo On uczył Miłości, On uczył Kochać – a przecież ty, też chcesz kochać i być kochanym, lub kochana. Widzisz jak to ”skomplikowane” koło wiary się zamyka? Dotarłem do ciebie ? Wiem, czytasz to i się zastanawiasz, a jest to tylko fragment tego co tworzę. To moja strzelba przeciwko szatanowi, zbyt długo tańczyłem z nim walca – podważę go, mało tego – to moja osobista broń przeciwko całej „armii złego”, a wierz mi oni są !!! W imię Jezusa Chrystusa wypowiadam mu prywatną wojnę, bo nikt z nas nie wie, czy obudzi się jutro, bo kiedy już zasnę i już się nie obudzę, to chcę żeby wyszedł po mnie sam Chrystus, żebym mógł powiedzieć Mu – dałem radę Panie, jestem kozak no nie?… uśmiechnie się i potwierdzi…

Pozdrawiam
brat Jarek – AŚ Bydgoszcz

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.

Komentarze

Brak komentarzy.

Wybacz, komentowanie tymczasowo zabronione.