Chrystus za kratami
Z księdzem Janem Chrzanowskim, kapelanem więzienia we Wronkach w latach 1981-1984, proboszczem parafii w Wonieściu, rozmawia Jadwiga Knie-Górna
Trafił Ksiądz za te mury w dość szczególnym momencie. Jak więźniowie przyjęli kapłana?
– To był czas „Solidarności” i czas wielkiego entuzjazmu. Na pierwszych Mszach św. było obecnych prawie dwustu więźniów. My, kapłani, byliśmy dla nich nie tylko znakiem nowych czasów, ale także znakiem nadziei. Potem okazało się, że skazani bardzo różnie pojmowali słowo „nadzieja”, dlatego w więziennej kaplicy robiło się coraz luźniej.
Wronki to zakład karny, w którym przebywali i przebywają ludzie z najwyższymi wyrokami za najcięższe przestępstwa. Czy wśród nich znalazło się wielu marnotrawnych synów?…
Cały artykuł można przeczytać na stronie
http://www.przk.pl/przewodnik.php?id_art=15281
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.







Komentarze
Brak komentarzy.
Zostaw komentarz